Mój belfer i ja – reklamuję :)

Kochani moi! 

Z tego względu, że niektórzy z Was jeszcze tutaj zaglądają, pomimo dodania przeze mnie epilogu, to postanowiłam zareklamować… sama siebie. Wiem… jakież to przewidywalne, prawda? Już w niektórych adnotacjach przy rozdziałach wspominałam o moich pozostałych blogach, ale dzisiaj chciałabym Wam przestawić historię nad którą teraz rzetelnie pracuję. Dlaczego piszę akurat tutaj? A być może ktoś z Was się skusi i zajrzy na „Mój belfer i ja”. Na wstępie chciałabym powiedzieć, iż opowiadanie jest (podobnie jak tutaj) o miłości nauczyciela i uczennicy, aczkolwiek diametralnie różni się od historii Karoliny i Artura. Dlaczego? Zapraszam do przeczytania opisu bloga :)

 

Mój Belfer i ja

MÓJ BELFER I JA

Charlotte Bright to młoda, siedemnastoletnia uczennica drugiej klasy liceum. Jej życie nie jest jakieś spektakularne, ciekawe i niesamowite. Lotte jest zwykłą nastolatką, mieszkającą wraz ze zwariowaną matką Teresą w niewielkim domku jednorodzinnym. Ma jedną, jedyną przyjaciółkę Sarę – rozpieszczoną, bogatą blondynkę, która mówi co jej ślina na język przyniesie i cichego wielbiciela – kolegę z tylnej ławki, skrytego, rudego Bartka. Krótko mówiąc nic nadzwyczajnego… aż do czasu. Pewnego dnia najprzystojniejszy nauczyciel w całej szkole proponuje Charlotte indywidualne, nadprogramowe zajęcia z języka angielskiego. Od tej chwili życie siedemnastolatki obróci się o sto osiemdziesiąt stopni. Robert jako nauczyciel ma nienaganną opinię, jest szanowany i podziwiany, jednak czy prywatnie również taki jest? Co połączy belfra i naiwną licealistkę? Czy dziewczynie uda się odkryć mroczny sekret pedagoga, a przede wszystkim – czy spotkanie Roberta i Charlotte jest aby na pewno przypadkowe? Co połączy Sarę i jej przyszywanego brata Arka? Jaki sekret będą skrywać przed całym światem? Wiele tajemnic, sprzeczności i niedopasowań. Wiele zawirowań, błędów i łez, a to wszystko za sprawą jednego uczucia – miłości. 

„- Kim ty jesteś Robert? – zapytałam ze łzami w oczach. To mnie przerastało. 

-Twoim koszmarem, Lotte -rzekł wyraźnie załamany. 
-Powiedz mi prawdę -zażądałam. Na proszenie było już za późno. Robert ukrył twarz w dłoniach i westchnął ciężko. Potem opuścił ręce, a po jego policzku spłynęła jedna łza. 
-Znałem cię, Lotte jeszcze zanim ty poznałaś mnie -wyznał w końcu. -Nasze spotkanie nie było przypadkowe. Od samego początku byłaś głównym elementem mojego planu -osunęłam się na rogówkę patrząc na mojego nauczyciela z niedowierzaniem. 
-Jakiego planu? -zapytałam może ciut za ostro, ale w obecnej sytuacji nie potrafiłam inaczej. 
-Byłaś częścią mojego planu zemsty, Charlotte -odpowiedział ze smutkiem. -Dzięki tobie miałem ukarać pewnego człowieka za wszystkie krzywdy jakie mi wyrządził, a zamiast tego zakochałem się w tobie bez pamięci …”

Opublikowano O mnie | Otagowano , , , | 1 komentarz